Matt Asay z firmy Alfresco, która jest producentem systemu zarządzania treścią o tej samej nazwie, opowiedział o komercyjnych kulisach prowadzenia takiego projektu, korzystając ze swoich praktycznych doświadczeń.
Mówił między innymi o tym, że produkt na wolnej licencji musi “sprzedawać się sam” — to znaczy być tak dobrym, aby klienci chcieli zwracać się do firmy o płatne wsparcie. To z jednej strony zobowiązanie, ale też ułatwienie. Klienci rekrutują się właściwie sami spośród obecnych użytkowników oprogramowania, a użytkownikiem może zostać każdy, kto ma na to ochotę, nie trzeba więc specjalnego marketingu.
Alfresco ma zresztą wytyczne co do reklamowania produktu: nie można wciskać klientom kitu. Sprzedawcy muszą umieć uczciwie przyznać, kiedy coś jest np. niemożliwe, ponieważ oszukany klient może już więcej nie wykupić od nich wsparcia. Polityka płacowa jest więc tak nakierowana, aby premiować dobre, długoterminowe relacje z klientami. Dlatego firma płaci pracownikom nie tylko za sprzedaż wsparcia, ale też za przedłużenie umowy.
Stephen Walli w swoim blogu potwierdza sens prowadzenia biznesu, gdzie zarabia się tylko na usługach, a nie na kodzie. Ten wpis podkreśla innowację, jaką jest taki model sprzedaży subskrypcji (uwaga, żargon handlowy!):
Tradycyjne firmy softwarowe marzą o “przychodach z subskrypcji” od przynajmniej 7-8 lat. Wszystkie te firmy oferujące pudełka z własnościowym oprogramowaniem twierdzą, że chcą wygładzić krzywe przychodów i przewidywalność obsługi. Wszystkie one mówią o “regularnych opłatach za używanie, jak za telewizję kablową, telefon czy wodę”, tak jakby naprawdę chciały być traktowane jak dostawcy dóbr tego typu. Oczywiście nie chcą podlegać REGULACJOM jak dostawcy podstawowych usług. Oczywiście nie chcą też, aby struktury ich cen odzwierciedlały ceny dóbr powszechnych, z racji unikalnej wartości ich technologii. (”Oprogramowanie powszechne? To jest Open Source!”) Pozostaje im więc wymyślanie niewielkich odmian umów o obsługę i wsparcie, reklamowanych jako “umowy biznesowe”. A w wielkim biznesie kończy się to często faustowskimi umowami, negocjowanymi z przyjaznymi działami drakońskich zdobyczy.
Firmy używające w swoich rozwiązaniach aplikacje FLOSS proponują model rzeczywistych subskrypcji na wartość. W każdym przypadku oferują one łatwiejsze użycie swojego rozwiązania (wygoda = wartość) oraz uzyskiwanie więcej wartości ze swoich rozwiązań (lepsze ROI i lepsze wykorzystanie nowych możliwości biznesowych), a nie po prostu łatwiejszy sposób płatności. Ich sieci zapewniają unikalne usługi związane z produktem, wykraczające poza “obsługę i wsparcie”.
Źródło: http://linuxnews.pl/o-sprzedawaniu-aplikacji-floss/
Tags: alfresco,
Matt Asay,
wywiad,
biznes,
readme,
Newsy